Komputerowe wizualizacje 3D
Wizualizacje to od dawna gorący temat w projektowaniu wnętrz. Właściwie, z punktu widzenia samego procesu projektowego, nie mają one większego znaczenia. Są niezbyt przydatne dla projektanta, który i bez nich potrafi dobrze wyobrazić sobie ostateczny wygląd projektowanego wnętrza. Również dla ekipy budowlanej wizualizacje stanowią tylko dodatkowy gadżet, niezbyt zresztą istotny, bo ich praca opisana jest dokładnie w dołączonym projekcie technicznym – tam można znaleźć wszystkie wymiary i inne potrzebne do pracy informacje.
Wizualizacje są jednak bardzo istotne dla inwestora. Nie ma on takiego doświadczenia jak projektant w wyobrażaniu sobie przestrzennego wyglądu wnętrza, patrząc jedynie na płaskie rysunki techniczne. Bardzo go natomiast ten ostateczny wygląd interesuje. Dlatego w dzisiejszych czasach trudno wyobrazić sobie projekt wnętrz bez dołączonych wizualizacji, dzięki którym również klient będzie mógł “zobaczyć” wnętrze, zanim ono w ogóle powstanie.
Technologia tworzenia fotorealistycznych wizualizacji komputerowych w ostatnich latach uległa wielkim zmianom. Programy do tworzenia takich wizualizacji są ogólnodostępne i coraz tańsze. Oczywiście, profesjonaliści muszą pracować na oprogramowaniu z najwyższej półki, a to niestety do tanich nie należy – wielu polskich projektantów, w tym nasze biuro, używa w tym celu 3D studio MAX, potężnego, ale i drogiego narzędzia do tworzenia wizualizacji komputerowych. istnieje również cała gama innych programów, które mają jeden cel – jak najwierniej oddać wygląd projektowanego wnętrza.
Pomimo postępu, jaki dokonał się w tej dziedzinie, należy jednak pamiętać o tym, że wizualizacja zawsze jest wyłącznie przybliżeniem ostatecznego wyglądu wnętrza. Dość często przedstawiciele biur projektowych, zwłaszcza ci, którzy osobiście wizualizacji nie wykonują, a jedynie zlecają to swoim pracownikom lub innym firmom, przekonują klienta, że wizualizacja jest “jak fotografia”. Owszem, jest bardzo realistyczna. A jednak nigdy nie będzie odwzorowaniem idealnym, i o tym klienta koniecznie trzeba uprzedzić – choćby po to, by uniknąć nieprzyjemności na etapie realizacji projektu.
Wizualizacje pokazuje się klientowi najczęściej na ekranie komputera. Każdy ekran wyświetla te same barwy trochę inaczej. Oznacza to, że ta sama wizualizacja oglądana na dwóch różnych monitorach będzie kolorystycznie wyglądać inaczej – różnice nie będą duże (o ile monitor nie jest bardzo niskiej klasy) tym niemniej – będą. Dodatkowo, podczas tworzenia wizualizacji nie dysponujemy farbami, którymi malujemy po ekranie, a jedynie kolorami z palety barw RGB. Niektórzy producenci udostępniają kolory swoich farb w zapisie zrozumiałym dla komputerów, ale po pierwsze – nie wszyscy, a po drugie, to również jest jedynie przybliżenie ich rzeczywistego koloru. Kolory mebli, podłóg i innych przedmiotów trzeba z reguły dobierać z bibliotek materiałów – a więc one również stanowią jedynie przybliżenie rzeczywistej kolorystyki. W końcu, gdy naszą wizualizację będziemy chcieli wydrukować, potrzebujemy jeszcze skalibrowaną maszynę drukarską – a maszyny te, co wiemy z doświadczenia, również dają różne efekty.
Ostatecznie więc wydrukowana wizualizacja nigdy kolorystycznie nie jest w 100% zgodna z rzeczywistym efektem. Różnice mogą być większe lub mniejsze, w zależności od dokładności procesu i dostępności bibliotek oferowanych przez producentów, ale zawsze będą.
Kolejny element to wierność odwzorowania wszystkich brył występujących w wizualizacji. I znów niektórzy producenci, zwłaszcza droższych mebli, oferują biblioteki swoich produktów przygotowane do wstawienia do wizualizacji dla większości wiodących programów komputerowych. Wiele innych elementów trzeba jednak tworzyć od podstaw Zaawansowane oprogramowanie takie jak 3Ds Max pozwala stworzyć dowolną bryłę,jednak zabiera to czasem dużo czasu, a na potrzeby wizualizacji trzeba tych brył stworzyć wiele. Graficy często zatem sięgają do bibliotek, gdzie znajdują gotowe obiekty – podobne, lecz nie dokładnie takie same jak oryginał.
Nawiasem mówiąc – wszystkie umieszczone w tym wpisie obrazki to wizualizacje z jednego z naszych ostatnich projektów. Czy przypominają zdjęcia, czy są fotorealistyczne? Jak najbardziej. Czy ostateczny efekt będzie dokładnie taki sam jak na wizualizacjach? Nie – z powodów, które powyżej opisałem. Można na ich podstawie ocenić rozmieszczenie przestrzenne wszystkich sprzętów i mebli, można wyrobić sobie ogólną opinię o przyszłym wyglądzie wnętrza – ale klient musi również wiedzieć, że odcienie kolorów mogą się różnić od rzeczywistości, a faktyczny wygląd poszczególnych elementów trzeba ocenić na żywo, bo żadna wizualizacja nie zastąpi wizyty w sklepie.
Podsumowując, trzeba mieć świadomość, że wizualizacja jest tylko przybliżeniem ostatecznego wyglądu projektowanego wnętrza. Daje wyobrażenie o zależnościach przestrzennych, pozwala klientowi dość dobrze ocenić ostateczny wygląd inwestycji – jednak zawsze należy pamiętać, że pod względem kolorystyki i odwzorowania detali zawsze należy opierać się na próbnikach i wizytach w sklepach z wyposażeniem wnętrz.
Posted in projektowanie wnętrz


