Tysiące wpisów o seksie, czyli z pamiętnika prowadzącego blog o wnętrzach
Od dłuższego czasu nie aktualizowałem wpisów na blogu. Nie miałem na to czasu – po części z powodów prywatnych, po części dlatego, że pomimo kryzysu w budownictwie branża architektury wnętrz – a przynajmniej nasza pracownia – trzyma się całkiem nieźle i pracy jest dużo. Zajrzałem jednak ponownie do panelu administratora i tak jak się można było spodziewać, znalazłem około 3 tysiące wpisów czekających na publikację – a traktujących o seksie, ogłoszeniach towarzyskich, masie innych rzeczy – ale w żadnym wypadku nie o temacie tego blogu. Zlikwidowałem więc możliwość dodawania nowych wpisów. Nie cierpię śmiecenia w internecie, nasza sieć i tak pełna jest wpisów nie nadających się do czytania. Od tej pory mam zamiar pisać sam.
A pisać jest o czym, bo architektura wnętrz żyje własnym życiem, aranżacja i wystrój wciąż są tematem modnym, a projektanci wnętrz wciąż są rozchwytywani.
Idą święta, więc wszystkim czytelnikom życzę szczęścliwego nowego roku i wesołych świąt -a także trafnego wyboru architekta wnętrz!
Posted in budownictwo