Jak przebiega współpraca z architetem wnętrz?

listopad 26th, 2009 by admin

Dość często otrzymujemy od klientów pytania o przebieg pracy nad projektem. Inwestorzy martwią się, czy będą mieli wpływ na jego ostateczny wygląd? Co będzie, gdy propozycje architekta im się nie spodobają?

Współpraca rozpoczyna się od spotkania, na którym omawiamy zakres projektu i warunki współpracy oraz prezentujemy umowę. Po jej podpisaniu dokonujemy inwentaryzacji (w przypadku budynków już istniejących) lub zapoznajemy się z projektem budowlanym (dla nowo powstających inwestycji). Następnie przygotowujemy projekt koncepcyjny, czyli propozycję rozmieszczenia ścian działowych, mebli i wszystkich sprzętów na płaskim  rzucie budynku. Z reguły przygotowujemy co najmniej dwie wersje projektu koncepcyjnego. Na kolejnych spotkaniach z klientem wprowadzamy wszelkie zmiany i uwagi, jakie inwestor zgłasza do naszych propozycji – tak długo, aż klient sam uzna, że koncepcja spełnia jego oczekiwania. Tak więc nie ma sytuacji, by inwestor został postawiony pod ścianą – pracujemy aż do pełnej akceptacji projektu.

Następnie przystępujemy do etapu aranżacji – doboru kolorystyki, oświetlenia, materiałów wykończeniowych, mebli itd. W tym celu wspólnie z klientem oglądamy gazety wnętrzarskie, udajemy się do sklepów z wyposażeniem wnętrz. Również na tym etapie pracujemy do osiągnięcia pełnej zgody co do wszystkich elementów wystroju. Na etapie aranżacji nie ma już możliwości zmieniania wcześniej ustalonego i zaakceptowanego przez klienta projektu koncepcyjnego.

Gdy kończy się etap aranżacji, wykonujemy wizualizacje komputerowe, przedstawiające projektowane wnętrze. Po ich obejrzeniu przez klienta możliwe są jeszcze poprawki w projekcie, które inwestor zgłasza samodzielnie. Na etapie wizualizacji to nie architekt proponuje zmiany, lecz klient – a architekt zmiany te uwzględnia w projekcie końcowym. Oznacza to, że jeśli – mimo wcześniejszego zatwierdzenia projektu koncepcyjnego i aranżacyjnego – klient po obejrzeniu wizualizacji jeszcze chce coś zmienić, musi dokładnie nas poinformować, na czym ta zmiana ma polegać. Rola architekta sprowadza się na tym etapie wyłącznie do przyjęcia do wiadomości ewentualnych poprawek, ale nie proponuje on już innych rozwiązań, jak na etapie koncepcji czy aranżacji, tylko akceptuje rozwiązania przedstawione przez klienta.

Następnie architekt rysuje projekt techniczny, potrzebny wykonawcy do realizacji projektu. Ponieważ na tym etapie wszystkie szczegóły są już ustalone, nie ma możliwości wprowadzania zmian w projekcie.

Taki przebieg prac gwarantuje z jednej strony, że klient ma wpływ na każdy element i szczegół projektu, z drugiej zaś strony zapewnia – przy dobrej współpracy obu stron – terminową realizację zlecenia.

Posted in pytania i odpowiedzi having 1 comment »

Komputerowe wizualizacje 3D

listopad 24th, 2009 by admin

Wizualizacje to od dawna gorący temat w projektowaniu wnętrz. Właściwie, z punktu widzenia samego procesu projektowego, nie mają one większego znaczenia. Są niezbyt przydatne dla projektanta, który i bez nich potrafi dobrze wyobrazić sobie ostateczny wygląd projektowanego wnętrza. Również dla ekipy budowlanej wizualizacje stanowią tylko dodatkowy gadżet, niezbyt zresztą istotny, bo ich praca opisana jest dokładnie w dołączonym projekcie technicznym – tam można znaleźć wszystkie wymiary i inne potrzebne do pracy informacje.

Wizualizacje są jednak bardzo istotne dla inwestora. Nie ma on takiego doświadczenia jak projektant w wyobrażaniu sobie przestrzennego wyglądu wnętrza, patrząc jedynie na płaskie rysunki techniczne.  Bardzo go natomiast ten ostateczny wygląd interesuje. Dlatego w dzisiejszych czasach trudno wyobrazić sobie projekt wnętrz bez dołączonych wizualizacji, dzięki którym również klient będzie mógł “zobaczyć” wnętrze, zanim ono w ogóle powstanie.

Technologia tworzenia fotorealistycznych wizualizacji komputerowych w ostatnich latach uległa wielkim zmianom. Programy do tworzenia takich wizualizacji są ogólnodostępne i coraz tańsze. Oczywiście, profesjonaliści muszą pracować na oprogramowaniu z najwyższej półki, a to niestety do tanich nie należy – wielu polskich projektantów, w tym nasze biuro, używa w tym celu 3D studio MAX, potężnego, ale i drogiego narzędzia do tworzenia wizualizacji komputerowych. istnieje również cała gama innych programów, które mają jeden cel – jak najwierniej oddać wygląd projektowanego wnętrza.

Pomimo postępu, jaki dokonał się w tej dziedzinie, należy jednak pamiętać o tym, że wizualizacja zawsze jest wyłącznie przybliżeniem ostatecznego wyglądu wnętrza. Dość często przedstawiciele biur projektowych, zwłaszcza ci, którzy osobiście wizualizacji nie wykonują, a jedynie zlecają to swoim pracownikom lub innym firmom, przekonują klienta, że wizualizacja jest “jak fotografia”. Owszem, jest bardzo realistyczna. A jednak nigdy nie będzie odwzorowaniem idealnym, i o tym klienta koniecznie trzeba uprzedzić – choćby po to, by uniknąć nieprzyjemności na etapie realizacji projektu.

Wizualizacje pokazuje się klientowi najczęściej na ekranie komputera. Każdy ekran wyświetla te same barwy trochę inaczej. Oznacza to, że ta sama wizualizacja oglądana na dwóch różnych monitorach będzie kolorystycznie wyglądać inaczej – różnice nie będą duże (o ile monitor nie jest bardzo niskiej klasy) tym niemniej – będą. Dodatkowo, podczas tworzenia wizualizacji nie dysponujemy farbami, którymi malujemy po ekranie, a jedynie kolorami z palety barw RGB. Niektórzy producenci udostępniają kolory swoich farb w zapisie zrozumiałym dla komputerów, ale po pierwsze – nie wszyscy, a po drugie, to również jest jedynie przybliżenie ich rzeczywistego koloru. Kolory mebli, podłóg i innych przedmiotów trzeba z reguły dobierać z bibliotek materiałów – a więc one również stanowią jedynie przybliżenie rzeczywistej kolorystyki. W końcu, gdy naszą wizualizację będziemy chcieli wydrukować, potrzebujemy jeszcze skalibrowaną maszynę drukarską – a maszyny te, co wiemy z doświadczenia, również dają różne efekty.

Ostatecznie więc wydrukowana wizualizacja nigdy kolorystycznie nie jest w 100% zgodna z rzeczywistym efektem. Różnice mogą być większe lub mniejsze, w zależności od dokładności procesu i dostępności bibliotek oferowanych przez producentów, ale zawsze będą.

Kolejny element to wierność odwzorowania wszystkich brył występujących w wizualizacji. I znów niektórzy producenci, zwłaszcza droższych mebli, oferują biblioteki swoich produktów przygotowane do wstawienia do wizualizacji dla większości wiodących programów komputerowych. Wiele innych elementów trzeba jednak tworzyć od podstaw Zaawansowane oprogramowanie takie jak 3Ds Max pozwala stworzyć dowolną bryłę,jednak zabiera to czasem dużo czasu, a na potrzeby wizualizacji trzeba tych brył stworzyć wiele. Graficy często zatem sięgają do bibliotek, gdzie znajdują gotowe obiekty – podobne, lecz nie dokładnie takie same jak oryginał.

Nawiasem mówiąc – wszystkie umieszczone w tym wpisie obrazki to wizualizacje z jednego z naszych ostatnich projektów. Czy przypominają zdjęcia, czy są fotorealistyczne? Jak najbardziej. Czy ostateczny efekt będzie dokładnie taki sam jak na wizualizacjach? Nie – z powodów, które powyżej opisałem. Można na ich podstawie ocenić rozmieszczenie przestrzenne wszystkich sprzętów i mebli, można wyrobić sobie ogólną opinię o przyszłym wyglądzie wnętrza – ale klient musi również wiedzieć, że odcienie kolorów mogą się różnić od rzeczywistości, a faktyczny wygląd poszczególnych elementów trzeba ocenić na żywo, bo żadna wizualizacja nie zastąpi wizyty w sklepie.

Podsumowując, trzeba mieć świadomość, że wizualizacja jest tylko przybliżeniem ostatecznego wyglądu projektowanego wnętrza. Daje wyobrażenie o zależnościach przestrzennych, pozwala klientowi dość dobrze ocenić ostateczny wygląd inwestycji – jednak zawsze należy pamiętać, że pod względem kolorystyki i odwzorowania detali zawsze należy opierać się na próbnikach i wizytach w sklepach z wyposażeniem wnętrz.

Posted in projektowanie wnętrz having no comments »

Targi mieszkaniowe Chorzów 23-24 maj 2009

maj 25th, 2009 by

Większość ostatnich wpisów to opisy imprez targowych, na których bywamy. Niestety, ostatnio pracy jest dużo, a czasu mało i nie bardzo mam kiedy zabrać się za napisanie porządnego branżowego artykułu. Aby taki artykuł był merytorycznie poprawny, a jednocześnie ciekawy i przydatny dla czytelnika, trzeba zgromadzić nieco materiałów, a na to nie mam chwilowo czasu…

W zastępstwie opis kolejnej imprezy targowej. Dlaczego takie opisy znajdują się na naszej stronie? Wszystkie opisywane imprezy są cykliczne i odbywają się co najmniej raz w roku. Jeśli ktoś za rok będzie szukał informacji o targach, na tej stronie znajdzie byc może wystarczające informacje do podjęcia decyzji, czy warto się na tari udać, czy lepiej pójść z rodziną na spacer. Taka idea przyświeca mi podczas sporządzania tych notatek – mam nadzieję, że ktoś uzna je za przydatne.

Ostatnie targi miały miejsce w Chorzowie, w hali Kapelusz mieszczącej się w Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku. Były to targi mieszkaniowe, nic zatem dziwnego, że gro wystawców stanowili deweloperzy. Można było również znaleźć kilka stoisk banków udzielających kredytów mieszkaniowych i 2-3 stoiska projektantów wnętrz.

Z ciekawości sprawdziliśmy niektóre ceny. I tak jeden z deweloperów, który buduje osiedle małych tanich domków w Mysłowicach, obniżył ich cenę o 40tys złotych. To małe, około stumetrowe domki, których cena po obniżce wynosiła poniżej 340 tys. zł – chyba najniższa obecnie oferta nowego domku w stanie deweloperskim. Domki są małe i nieustawne (ale od czego są architekci wnętrz?…), a przynależne im działki wprost mikroskopijne. Tym niemniej dla młodych małżeństw oferta może być atrakcyjna.

Znane nam osiedle Panorama Maciejkowicka w Chorzowie również przedstawiało swoją ofertę. Na tym osiedlu projektowaliśmy wnętrza dwóch domków; z ciekawości zatem sprawdziliśmy ceny. Nasi klienci kupowali tu domy jako pierwsi w cenie 430tys złotych; później cenę wywindowano do bajecznych 520tysięcy. Obecnie deweloper sprzedaje domki na osiedlu w cenie poniżej 480tys. złotych. Obniżka? Owszem, ale nadal dość drogo.

Ceny innych ofert były różne, przeważnie dużo wyższe. Zwiedzających nie było wielu, znak, że kryzys w branży wcale się nie kończy. Przypuszczam, że część deweloperów nie przetrwa obecnych trudnych czasów, a część będzie zmuszona do większych obniżek. Jak będzie, czas pokaże.

Obejrzeliśmy również stoiska projektantów wnętrz – niestety, nie znaleźliśmy nic ciekawego. O ile w Krakowie na festiwalu wnętrz widać było dość profesjonalną konkurencję, o tyle na Śląsku raczej nie było co oglądać. Co z tego, że cena usługi niska, skoro jakość fatalna. Od jakości projektu zależy dokładnie każdy element wnętrza. Tymczasem prezentowane realizacje były nieciekawe i sztampowe, wizualizacje na niskim poziomie, a jakość dokumentacji technicznej pozostawiała bardzo wiele do życzenia.

Ogólnie, dla poszukujących nowych mieszkań i domów targi okazały się na pewno ciekawe – ofert z regionu było sporo.

Posted in budownictwo having no comments »

Festiwal wnętrz – Kraków 2009

maj 20th, 2009 by

Festiwal wnętrz to cykliczne targi budownictwa i wyposażenia wnętrz, organizowane co roku w kilku miastach Polski. Zeszłoroczny festiwal w Krakowie był imprezą ciekawą i dość udaną, głównie ze względu na ciekawe seminaria, które odbywały się równocześnie z targami. Tegoroczna edycja również zapowiadała się ciekawie, dlatego zdecydowaliśmy się na udział w krakowskiej edycji festiwalu.

Sama hala, w której odbywają się targi, jest stosunkowo mała – zatem ilość wystawców raczej nie powala. Na pewno nie są to targi porównywalne z poznańską BUDMĄ. Na większości targów, czy to w województwie małopolskim, czy śląskim, pojawiają się ci sami wystawcy, ponieważ teren jest na tyle bliski, iż często obejmują go ci sami dystrybutorzy. Nic zatem dziwnego, że spotkaliśmy wiele znanych nam już z katowickich targów stoisk. Poziom ekspozycji był zatem przeciętny – nic nowego, choć dla przeciętnego widza na pewno dałoby się znaleźć parę ciekawych stoisk. Pojawiły się również biura projektowania wnętrz – widzieliśmy trzy boksy naszej małopolskiej konkurencji; z satysfakcją muszę odnotować, że poziom prezentowanych przez nich wizualizacji jak i dokumentacji technicznej raczej nie dorównywał temu, co oferuje nasze biuro – choć i różnice nie były ogromne; podobnie cenowo wypadaliśmy najkorzystniej, choć znowu – stawki były dość zbliżone. Widać, że biura działające na rynku od przynajmniej kilku lat oferują podobną ofertę i podobny pułap cenowy, a różnice jakościowe nie są ogromne; tym niemniej – choć pewnie niezbyt obiektywnie – uważam, że oferta naszej firmy wciąż wyróżnia się wśród konkurencji.

Niestety, w tegorocznej edycji zupełnie nie udało się to, co było mocną stroną festiwalu wnętrz w 2008 roku. O ile tematyka przygotowanych seminariów zapowiadała bardzo ciekawe wystąpienia, o tyle sama ich treść mnie osobiście całkowicie rozczarowała. Zapowiadane wykłady o feng-shui były nieciekawe i niekonkretne,a wykład dotyczący kolorów, zamiast skupić się na sposobie ich łączenia i dobierania do konkretnych pomieszczeń, funkcji i klientów, oparty był na powielane od lat w podręcznikach teorie o oddziaływaniu barw na psychikę ludzką. W dodatku wykład częściowo został przeczytany z kartki. Zarówno dla nas, jak i przeciętnych słuchaczy niezwiązanych z branżą seminaria były niestety niezbyt ciekawe. Wykład o barwach ratowały trochę ciekawe zdjęcia realizacji, wykład o feng-shui nie ratowało nic. To przykre, że po dobrych doświadczeniach z 2008 roku organizatorzy nie potrafili zadbać o podobnie wysoki poziom merytoryczny seminariów w tym roku…

Posted in budownictwo having no comments »

TARGBUD 2009

kwiecień 19th, 2009 by admin

W dniach 17-19 kwietnia na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich odbyła się kolejna edycja targów budownictwa „TARGBUD”, połączonych z targami kwiatowymi FLOWERTARG. Trochę szkoda, ze impreza ta miejsce w tym samym czasie, co targi budownictwa w warszawskim torwarze – bo nie sposób być na obu jednocześnie, tym niemniej dobrze, że taka impreza w ogóle się odbywa. W tym roku spory nacisk położony był na rozwiązania ekologiczne i energooszczędne, wielu wystawców oferowało panele solarne, pompy ciepła i inne proekologiczne rozwiązania. Dostępność do tych najnowszych technologii stale rośnie dzięki spadającym cenom. Jako ciekawostkę prezentowano samochód solarny, napędzany energią słoneczną – choć miano samochodu było tu nadane trochę na wyrost.

Oczywiście, nie zabrakło producentów elementów wyposażenia wnętrz. Prym wiedli producenci schodów drewnianych – zajmowali w sumie blisko dziesięć stoisk. Można było także obejrzeć sporą ilość drzwi wewnętrznych, trochę mebli i innych sprzętów. Targi można ocenić jako dość ciekawe – jak zwykle w takich miejscach, udało nam się nawiązać kilka ciekawych kontaktów handlowych.

Mające miejsce tuż obok targi florystyczne były co najmniej równie ciekawe. Niewielu docenia potęgę roślin w kształtowaniu i aranżacji wnętrz. Targom towarzyszyły seminaria i wykłady, na których można było między innymi obejrzeć metodę kształtowania drzew przygotowywanych do roli bonsai. Sama wystawa drzewek bonsai robiła piorunujące wrażenie.

Niewątpliwie warto jest być w takich miejscach – choćby po to, by być w branży na bieżąco; zawsze uda się także nawiązać ciekawe kontakty. TARGBUD to pozycja obowiązkowa dla osób zajmujących się zarówno wnętrzami, jak i ogólnie pojętym budownictwem.

Posted in budownictwo having no comments »

Konferencja firmy Blum w Katowicach

marzec 20th, 2009 by admin

W dniu 20 marca 2009 roku firma Blum zorganizowała w Katowicach konferencję dotyczącą nowości w ofercie tego wiodącego producenta okuć meblowych. Zainteresowanie było ogromne, zabrakło miejsc dla wszystkich chętnych, mimo ze konferencja odbywała się w dużej sali wykładowej na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich. Przybyli głównie przedstawiciele firm stolarskich wykonujących kuchnie i meble na zamówienie, nie zabrakło również architektów i projektantów. Można było na własne oczy zobaczyć i dotknąć szuflady systemu tandembox, stanowiące nową linię produktów firmy Blum. Zaprezentowano również nowości, które pojawiły się w ofercie w przeciągu ostatnich lat. Rodzina okuć do szafek wiszących Aventos uległa poszerzeniu – obok okuć Aventos HF, czyli systemu frontów uchylno-składanych, pojawił się system prostego górnego otwierania szafek oraz system otwierania równoległego, dzięki czemu okucia Aventos oferują obecnie wszystkie proponowane na rynku rozwiązania do szafek górnych. Nowością w ofercie jest również servo-drive, produkt umożliwiający otwieranie nawet bardzo ciężkich szafek poprzez lekkie dotknięcie frontu – system ten wymaga jednak zasilania elektrycznego. Dla tych, których nie stać na tak drogie rozwiązania bądź też nie chcą zakładać dodatkowej instalacji elektrycznej dla szafek kuchennych, oferowany jest system TIP-ON, który także umożliwia otwieranie szafek bez uchwytów.

Firma blum zademonstrowała również własne rozwiązania dla szafek narożnych – głębokie, wysuwane szuflady, które wprawdzie nie zapewniają pełnego wykorzystania przestrzeni szafki, ale za to zapewniają wygodny dostęp do udostępnionej części. Oczywiście nie mogło również zabraknąć rozwiązań orga-line, czyli przegród wewnętrznych do szuflad na sztućce, garnki, talerze i inne przybory kuchenne.

Dzięki stałemu poszerzaniu oferty, okucia Blum umożliwiają pełne wyposażenie nawet najbardziej wymagającej kuchni.

Posted in budownictwo, kuchnia having no comments »

Ściany wewnętrzne – działowe

marzec 14th, 2009 by admin

Wybór materiału na ściany działowe budzi dużo mniej emocji niż na ściany zewnętrzne. Ściany działowe nie przenoszą żadnych obciążeń, nie pełnią większej roli w izolacyjności termicznej, wybór materiału nie jest zatem aż tak istotny. Dość często zdarza się, że tak zwane działówki stawia się z tego samego materiału, co ściany zewnętrzne – po to tylko, by cały materiał dowieźć na budowę w jednym zamówieniu. Warto jednak wiedzieć, jakie parametry ścian działowych są istotne dla użytkownika i czym kierować się przy wyborze.

Koszt m2 ściany – to niewątpliwie najważniejszy parametr brany pod uwagę. Obliczając koszty, warto pamiętać, że na całkowity koszt składa się cena materiału oraz robocizny;

Łatwość budowy – idący w parze z kosztem robocizny, jednak prosta technologia budowy ma jeszcze tą zaletę, iż zmniejsza ryzyko błędów wykonawczych;

Izolacyjność akustyczna – dość istotny parametr ścian działowych, oceniany przy pomocy wskaźnika izolacyjności akustycznej R’A1.

Ciężar – istotny, gdy ściana działowa ma stanąć na stropie. Jeśli nie była przewidziana w projekcie konstrukcyjnym domu, warto wybrać jak najlżejszą technologię, by nie obciążać stropu;

Możliwość wieszania ciężkich przedmiotów, np. szafek kuchennych;

Radioaktywność – kiedyś straszono nas radioaktywnością bloczków betonowych, dziś nie ma to wiele wspólnego z prawdą – bloczki białe są najmniej promieniotwórczym materiałem budowlanym, a szare mają promieniotwórczość zbliżoną do cegły ceramicznej.

Grubość ścian działowych wynosi około 6-20cm plus tynk i zależy oczywiście od użytego materiału. Poniżej opisano najczęściej stosowane materiały używane do budowania ścian działowych.

Beton komórkowy – mają zróżnicowana gęstość. Im jest ona większa, tym beton trudniej jest obrabiać, słabiej izoluje termicznie (co w przypadku ścian działowych nie ma większego znaczenia) ale lepiej izoluje akustycznie (co już jest istotne). Najczęściej stosuje si bloczki o gęstości 500-600. Są dość lekkie, łatwe w obróbce, można na nich wieszać ciężkie przedmioty, w ściany z bloczków betonowych łatwo wbijać gwoździe i w nich wiercić.. Dodatkowo są stosunkowo tanie, co czyni z nich dobry materiał na ściany działowe. Występują w dwóch wariantach, jako bloczki białe i szare, różniące się promieniotwórczością (białe są bardzo mało promieniotwórcze).

bloczek betonowy

bloczek betonowy

Ceramika – czyli cegła pełna, kratówka lub pustak, a więc grupa tradycyjnych materiałów budowlanych. Są cięższe od bloczków betonowych i bardziej obciążają strop – zwłaszcza cegła pełna. Lepiej izolują akustycznie. Ściany z cegły pełnej maja dobrą nośność i można na nich wieszać ciężkie przedmioty, ale wiercenie jest trudne. W kratówkach i pustakach wierci się łatwo, ale wymagają specjalistycznych kołków rozporowych. Są znacznie droższe od bloczków betonowych. Ciekawym pomysłem są ściany z cegły klinkierowej, która oczywiście jest znacznie droższa od cegły pełnej, ale likwiduje problem wykończenia ścian i może byc ciekawym sposobem aranżacji wnętrz.

Cegła pełna

Cegła pełna

Ceramika poryzowana – czyli bardziej nowoczesne wyroby z ceramiki, jak np. Pustaki porotherm firmy Wienerberger. Montowane są na pióro-wpust co przyśpiesza i ułatwia montaż. Ich koszt jest niewiele większy od bloczków betonowych, lepiej izolują akustycznie. Wieszanie na nich cięższych przedmiotów wymaga stosowania specjalistycznych produktów.

pustak porotherm

pustak porotherm

Keramzytobeton – cechuje się stosunkowo niską ceną i dobrą izolacyjnością akustyczną. Jego waga jest podobna do bloczków betonowych i niższa niż w przypadku wyrobów z ceramiki, cechuje się tez niską promieniotwórczością. Są dość łatwe w obróbce, chociaż nie tak łatwe jak beton.

Keramzytobeton

Keramzytobeton

Silikaty – czyli cegły wapienno-piaskowe. Są tanie, dobrze izolują akustycznie i mają niską radioaktywność. Są także dość ciężkie i trudne w obróbce. W ścianach z silikatów wierci się trudno, ale za to można bez kłopotu wieszać ciężkie przedmioty.

bloczek wapienno-piaskowy

bloczek wapienno-piaskowy

Który materiał wybrać? Każdy ma swoje wady i zalety. Wystarczy zdecydować, co ma dla nas znaczenie największe – cena, izolacyjność akustyczna a może niska waga? W tym ostatnim parametrze prym wiodą oczywiście ściany lekkie w zabudowie kartonowo-gipsowej – niestety mają one bardzo słabą izolację akustyczną, a wieszanie ciężkich przedmiotów na takich ścianach wiąże się z koniecznością stosowania specjalnych stelaży. Mimo wszystko warto rozważyć także taką możliwość, zwłaszcza w sytuacji, gdy konstrukcja stropu nie pozwala na większe obciążenie. Ściany z karton-gipsu stanowią wtedy jedyny ratunek.

Posted in budownictwo, ściany having no comments »

Tynk gipsowy

marzec 11th, 2009 by admin
maszynowe nakładanie tynku

maszynowe nakładanie tynku

Tynki gipsowe to najczęstszy materiał używany do pokrycia ścian wewnątrz domu. I nic dziwnego, ponieważ posiadają wiele zalet:

  • nie są drogie, a w efekcie uzyskujemy gładkie powierzchnie nadające się po zagruntowaniu do malowania lub tapetowania;
  • układa się je szybko, co przyśpiesza budowę;
  • można je nakładać ręcznie lub maszynowo – ten drugi sposób pozwala na otynkowanie wnętrza domu w jeden dzień;
  • są zdrowe dla alergików, nie hamują paroprzepuszczalności ścian;
  • poprawiają termoizolacyjność ścian
lekki tynk gipsowy CEKOL do nakładania ręcznego

lekki tynk gipsowy CEKOL do nakładania ręcznego

Niestety, poza zaletami mają też swoje wady – powodują korozję elementów stalowych, z którymi się stykają, w związku z tym trzeba je zabezpieczać farbą antykorozyjną przed malowaniem; poza tym nie są zbyt odporne na uszkodzenia mechaniczne ani na wodę. Mimo to dopuszcza się ich stosowanie w łazienkach.

Tynkowanie rozpoczynamy, gdy dom jest w stanie surowym zamkniętym i rozprowadziliśmy już wszystkie instalacje. Trzeba pamiętać, że od czasu postawienia ścian do tynkowania powinno upłynąć przynajmniej 3-4 miesiące, gdyż w przeciwnym wypadku osiadanie ścian może doprowadzić do pękania tynków. Najlepiej tynkować latem, można też wiosną lub jesienią, o ile da się zapewnić odpowiednio wysoką temperaturę we wnętrzu. Po położeniu tynk schnie około siedmiu-czternastu dni (tydzień na każdy centymetr grubości tynku). Grubość tynku nie powinna przekraczać 2,5cm na ścianach i 1,5cm na sufitach.

Tynk gipsowy można nakładać samodzielnie, lepiej jednak zlecić to specjalistom. Jakość wykonania prac określa norma PN-70/B-10100 . Postawione w niej wymagania są wysokie i tynki kładzione na wielu budowach jej nie spełniają. Właściciel domu ma prawo dochodzić w takiej sytuacji odszkodowania bądź poprawienia usterek, ponieważ jednak większość inwestorów tego nie wie, mało kto wymaga od ekipy budowlanej należytej staranności. Norma stanowi między innymi, że tynk na całej powierzchni musi dobrze przylegać do podłoża, krawędzie i narożniki muszą być proste i równe, a rysy nie mogą być szersze niż 0,2mm.

Mimo, że kładzenie tynków gipsowych jest bardzo popularne i w związku z tym każda ekipa budowlana powinna posiadać odpowiednie doświadczenie, nadal dość często popełnia się błędy – wynikające głównie z niedbalstwa czy pośpiechu. Najczęściej brak staranności objawia się ubytkami, rysami bądź odchyleniem od pionu; zbyt szybkie ostateczne wygładzanie (tzw szlamowanie) może doprowadzić do powstawania pęcherzy. Tynkowanie zanim ściany osiądą skutkuje pękaniem i odpadaniem. Nie należy również przyspieszać osuszania tynku gorącym powietrzem, gdyż może to doprowadzić w przyszłości do jego pękania.

Posted in budownictwo, ściany having no comments »

Murowane ściany zewnętrzne – jaką techologię wybrać?

marzec 9th, 2009 by admin

Wybór rodzaju ścian zewnętrznych to jedna z pierwszych decyzji, jakie musi podjąć inwestor podczas budowy domu. Mimo rosnącej popularności domów szkieletowych i opartych na technologii drewnianej, w Polsce wciąż dominują domy murowane. Dzieje się tak z wielu powodów, między innymi wynika to z przekonania inwestorów o większej „solidności” domów murowanych; w grę wchodzą jednak również bardziej obiektywne czynniki, jak np. fakt, iż w naszym kraju większość budowlańców radzi sobie z murowaniem ścian, czego niestety nie można powiedzieć o technologii drewnianej – tu specjalistów zdecydowanie brakuje. Dzięki temu przy odrobinie szczęścia wybór ścian murowanych ustrzeże nas przed błędami wykonawców – choć i to nie jest pewne przy często niskim poziomie umiejętności prezentowanym przez rodzimych budowlańców. W dzisiejszych czasach, gdy na rynku znajduje się wiele bardzo dobrych i nowoczesnych materiałów, jakość wykonania prac ma często większy wpływ na izolacyjność termiczną ścian niż sam materiał – bo co z tego, że materiał ma niski deklarowany współczynnik przenikania ciepła, jeśli wykonawca usieje naszą ścianę mostkami termicznymi?…

Wybierając rodzaj ścian murowanych, trzeba brać pod uwagę cechy charakterystyczne poszczególnych rozwiązań. Każdą ścianę można określić ważnymi dla inwestora parametrami technicznymi:

Izolacyjność termiczna – odpowiada za wielkość utraty ciepła przez ściany. Jest to najważniejszy parametr określający ścianę zewnętrzną, często jedyny, jaki biorą pod uwagę inwestorzy. Określa się go współczynnikiem przenikania ciepła U, którego jednostką jest [W/(m2xK)]. Określa on, ile ciepła przenika przez metr kwadratowy ściany, gdy temperatura pomiędzy pomieszczeniem a środowiskiem zewnętrznym różni się o jeden stopień Kelwina. Obecną normą dla nowo budowanych budynków jest U<0,3.

Ponieważ ściany to największa powierzchnia kontaktu środka domu z otoczeniem, parametr ten wpływa na koszt ogrzania budynku. Z drugiej strony, ściana zewnętrzna to element najłatwiej podlegający izolacji termicznej, w związku z czym większy wpływ na koszty ogrzewania mają pozostałe elementy – okna i drzwi oraz przede wszystkim instalacja wentylacyjna. Niemniej jednak warto wybrać ścianę o jak najmniejszym współczynniku U

Akumulacyjność ciepła – informuje nas, jak szybko wnętrze domu ulega wychłodzeniu po wyłączeniu systemu grzewczego, odpowiada zatem niejako bezwładności cieplnej domu. Duża akmulacyjność zapobiega większym wahaniom temperatury przy pracy cyklicznej urządzeń grzewczych (kiedy np. grzejemy tylko na taryfie nocnej albo zakręcamy grzejniki po wyjściu do pracy). Duża akumulacyność jest charakterystyczna dla ścian trójwarstwowych., oraz materiałów takich jak beton, kamień,klinkier.

Paroprzepuszczalność – obecnie ten parametr stracił na znaczeniu. W budynkach z wentylacją mechaniczną nie ma on znaczenia w ogóle, gdyż dopływ wymiana powietrza odbywa się za pomocą czerpni i wyrzutni. Poza tym elementy wykończeniowe, takie jak ceramika czy tapety, skutecznie eliminują paroprzepuszczalność nawet najlepiej oddychającej ściany. Jeśli chcemy zachować paroprzepuszczalność ściany, lepiej wykończyć je tynkiem gipsowym i pomalować. Wysoką wartością tego parametru cechuje się beton i wełna mineralna.

Nasiąkliwość i mrozoodporność – istotne dla materiałów elewacyjnych. Wysokie wartości posiada klinkier i granit – są jednak dość drogie.

Izolacyjność akustyczna – parametr istotny, a często pomijany przy podejmowaniu decyzji. Oczywiście jego waga zależy od otoczenia – jeśli budujemy dom w środku lasu, możemy się nad nim nie zastanawiać, jednak jeśli obok naszego domu przebiega ruchliwa droga, izolacyjność akustyczna ma zasadnicze znaczenie. Producenci rzadko podają wskaźnik izolacyjności akustycznej oferowanych produktów na ściany zewnętrzne. Dużą izolacyjnością charakteryzuje się beton oraz cegły ceramiczne i wapienno-piaskowe, a także wełna mineralna.

Rodzaje ścian zewnętrznych

Murowane ściany zewnętrzne można tradycyjnie podzielić na trzy podstawowe rodzaje: ściany jednowarstwowe, dwuwarstwowe i trójwarstwowe.

Ściany jednowarstwowe – ich popularność stale rośnie dzięki wprowadzeniu na rynek materiałów o bardzo niskim współczynniku przenikania ciepła. Dzięki temu nie wymagają kładzenia warstwy izolacyjnej, zapewniając komfort cieplny. Podstawowe zalety tego rozwiązania to szybkość budowy oraz niewielka grubość ściany zewnętrznej – czasem wynosząca niewiele ponad 30cm lub jeszcze mniej. Ściany takie buduje się z bloczków betonu komórkowego, pustaków ceramicznych lub bloczków keramzytobetonowych. Bloczki często przygotowane są do kładzenia bez spoin pionowych na pióro-wpust. Tego typu ściany wymagają jednak dużej jakości wykonania, gdyż niedbałe kładzenie bloczków i nieprzestrzeganie zasad może doprowadzić do występowania dużej liczby mostków cieplnych. Dlatego ten typ ściany należy wybrać, gdy ma się zaufaną ekipę budowlaną.

Ściany dwuwarstwowe – można budować metodą lekką suchą lub lekką mokrą

Metoda lekka sucha – taka ściana zbliżona jest konstrukcją do ściany trójwarstwowej. Warstwa nośna zbudowana jest z bloczków betonowych lub pustaków ceramicznych o grubości około 25-30cm. Następnie wykonuje się warstwę izolacyjną o grubości 15-25cm, która składa się z dwóch warstw wełny mineralnej położonych prostopadle do siebie, umieszczonych na drewnianym ruszcie zapobiegającym przesuwaniu się wełny. Do rusztu od strony zewnętrznej mocuje się folią przeciwdeszczową i wykańcza elewację sidingiem lub deskami. Takie ściany poza dobrą izolacją termiczną zapewniają również z reguły lepszą izolację akustyczną niż ściany jednowarstwowe. Wykonuje się je jednak rzadko ze względu na pracochłonność wykonania warstwy izolacyjnej i elewacyjnej.

Metoda lekka mokra – dominująca obecnie na budowach. Warstwa nośna może być taka sama jak w metodzie lekkiej suchej, mogą to być również nowocześniejsze materiały łączona na pióro-wpust, co przyśpiesza budowę. Warstwę izolacji stanowi na ogół styropian grubości 15-20cm, zabezpieczony siatką z włókna szklanego i tynkiem cienkowarstwowym. Łączna grubość ściany to około 40-50cm, co jest wartością akceptowalną, ściany te charakteryzują się również dużą izolacyjnością termiczną. Dodatkową zaletą tego rozwiązania jest fakt, iż jest ono stosunkowo odporne na brak umiejętności budowlańców. Niestety, mają mniejszą izolacyjność akustyczną – można ją poprawić, stosując jako izolację droższą wełnę mineralną zamiast styropianu.

Ściany trójwarstwowe – obecnie stosunkowo rzadko stosowane, głównie ze względu na koszty, długi czas wykonania i dużą szerokość (czasem nawet ponad 60cm). Cechują się dużą odpornością na uszkodzenia, dobrze izolują termicznie i akustycznie. Warstwę wewnętrzną o grubości około 20cm stanowią bloczki betonowe, pustaki ceramiczne lub keramzytobetonowe. Środkowa warstwa izolacyjna to na ogół wełna mineralna o grubości od 12 do 25cm. Trzecią warstwę stanowią cegły klinkierowe, betonowe lub pełne ceramiczne. Warstwa ta mocowana jest do warstwy nośnej za pomocą kotew, które jednocześnie zapewniają szczelinę wentylacyjną oddzielającą ją od izolacji z wełny mineralnej.

Którą ścianę wybrać? Odpowiedź nie jest łatwa. Każde rozwiązanie ma swoje zalety i wady. Niewątpliwie duże znaczenie ma koszt i czas budowy. Aby podjąć dobrą decyzję, najlepiej zapoznać się z oferowanymi na rynku materiałami na ściany i ich parametrami technicznymi. O najciekawszych rozwiązaniach napiszemy w kolejnym odcinku naszego poradnika o ścianach. Warto jednak pamiętać, iż oprócz specyfikacji na papierze, ważne jest również realne życie. Dlatego najpierw musimy być pewni, że zatrudniona przez nas ekipa budowlana będzie w stanie wybudować nasz dom w wybranej technologii bez popełniania błędów technicznych – gdyż taki błąd może zupełnie zmienić izolacyjność termiczną naszego domu.

Posted in budownictwo, ściany having no comments »

Inne ogrzewanie cz.IV – ogrzewanie kominkiem

marzec 7th, 2009 by admin

W przypadku kominków trudno mówić o nietypowym sposobie ogrzewania – przecież kominek znajduje się w 90% nowo budowanych domów. A jednak warto wspomnieć o kominku jako źródle ogrzewania, gdyż narosło wokół niego wiele nieporozumień.

Kominka nie można traktować jako jedynego systemu ogrzewania w domu. W praktyce jest to niewykonalne; zresztą polskie prawo wymaga, by oprócz kominka w budynkach mieszkalnych funkcjonował inny system grzewczy. Kominek jest jednak źródłem bardzo taniego ciepła, ze względu na niską cenę drewna w stosunku do innych materiałów opałowych.

Jak to wygląda w praktyce? – Bardzo różnie – wszystko zależy od użytkownika. Kominek jest dość niewdzięcznym źródłem ciepła. Wymaga dokładania drewna kilka razy dziennie, a ponieważ na ogół znajduje się w salonie, trudno jest znaleźć w jego pobliżu sporo miejsca na jego magazynowanie. W efekcie drewno magazynowane jest w pomieszczeniu gospodarczym lub w innym miejscu i przynoszone w razie potrzeby. Konieczność częstego dokładania i kłopoty z magazynowaniem powodują, że część klientów traktuje kominek jako romantyczną dekorację i rozpala w nim ogień raz, dwa razy w miesiącu. W takiej sytuacji nie spełnia on praktycznie funkcji grzewczej.

Jeśli jednak jesteśmy zdecydowani na korzystanie z kominka jako źródła ciepła, warto pamiętać o kilku rzeczach.

Po pierwsze, znajdźmy miejsce na drewno. Najlepiej wygospodarować dużo miejsca w okolicy kominka, by nie trzeba było często donosić drewna z zewnątrz. Po drugie, jeśli chcemy, by nasz kominek ogrzewał również inne pomieszczenia, a nie tylko salon, musimy zadbać o system rozprowadzania ciepła do pozostałych pokoi. Mamy tu dwie możliwości – DGP – czyli dystrybucją gorącego powietrza, oraz płaszcz wodny.

DGP – dystrybucja gorącego powietrza

kominek z systemem DGP

kominek z systemem DGP

Nośnikiem ciepła jest gorące powietrze, które rozprowadzane jest do pomieszczeń kanałami o dość dużej średnicy. Jeśli odległość od kominka do pomieszczenia jest duża, do wymuszenia cyrkulacji konieczne jest zamontowanie wentylatora. Kanały zakończone są kratkami wentylacyjnymi lub anemostatami. System DGP nie wymaga integracji z instalacją centralnego ogrzewania i działa od niej niezależnie. Posiada cechy typowe dla ogrzewania powietrznego nadmuchowego, omawianego we wcześniejszym artykule – ma małą bezwładność, co powoduje szybkie ochładzanie pomieszczeń po zaprzestaniu palenia, oraz w zależności od położenia kratek wentylacyjnych albo grzeje górne partie powietrza w pomieszczeniach, albo generuje wzmożone krążenie kurzu.

Kominek z płaszczem wodnym

Schemat kominka zpłaszczem wodnym

Schemat kominka zpłaszczem wodnym

Kominek z płaszczem wodnym jest zintegrowany z systemem centralnego ogrzewania budynku. Środkiem grzewczym jest woda krążąca w instalacji, nagrzewana poprzez wężownicę będącą integralną częścią wkładu kominkowego. Ponieważ kominek z płaszczem wodnym ze względów bezpieczeństwa musi pracować – podobnie jak kotły na paliwo stałe – w systemie otwartym, nie może być bezpośrednio połączony z kotłem gazowym lub grzejnikami płytowymi, które muszą pracować w układzie zamkniętym. Konieczne jest zatem wykonanie dwóch instalacji – otwartej dla kominka i zamkniętej dla reszty instalacji – i połączenie ich za pomocą przeponowego wymiennika ciepła.

Posted in kominki, ogrzewanie having no comments »

O blogu architektura i projektowanie wnętrz

Blog prowadzony jest przez właścicieli biura architektury wnętrz WiD studio Wnętrze i Detal. Jeżeli uważasz, że na tej stronie powinna się znaleźć porada na jakiś konkretny temat, daj nam znać - spróbujemy rozwiązać Twój problem. Dziękujemy za zainteresowanie.